Wenecja - Koleją po Europie

Przejdź do treści

Menu główne:

Podróże
14 sierpnia przed 10:00 dotarliśmy do Wenecji. Spędziliśmy tam trzy noce. Pierwszego dnia wybraliśmy się na spacer po dzielnicy Maestre, gdzie znajdował się nasz apartament. Wenecje można podzielić na dwa dystrykty. Pierwszy znajduje się na lądzie (Maestre etc), który jest typowo przemysłowym miejscem, a drugi turystyczny i są to wyspy.
Następnego dnia zwiedziliśmy prawie wszystkie najciekawsze miejsca w Wenecji, zapominając o przyszłym dniu. Mając problem z odpowiedzią na pytanie "co będziemy robić jutro?" wymyśliliśmy, że pójdziemy na obiad do restauracji i na spacer po Tronchetto.
Tym razem nie zrobiliśmy tej samej głupoty co we Wiedniu i zjedliśmy typowo włoskie danie, którym jest spaghetti. Do dzisiaj nie wiem dlaczego do tego dania podali nam noże.
Najciekawsze jest to, że Wenecje na zimę całą zalewa (mówiąc oczywiście o wyspach), a jedynym transportem są gondole, łodzie lub statki turystyczne. W naszym przypadku poruszaliśmy się ostatnim wariantem, ponieważ mieliśmy wykupiony bilet dobowy na całą komunikację miejską. Widzieliśmy m.in. Most Westchnień (sąd połączony mostem z więzieniem, dlatego tak to się nazywa, gdyż to było miejsce gdzie więzień czuł ostatnią chwilę wolności), Plac Św. Marka, Canal Grande.
Odnośnie naszego apartamentu, uważam, że to był strzał w dziesiątkę. Cena była bardzo adekwatna do standardów jakie się w nim znajdowały.
Śniadania mieliśmy z góry (właścicielka upiekła przepyszne ciasta), a wieczorami przygotywowaliśmy sobie kolację. Razem zadbaliśmy o nasze żołądki. Własny pokój, prywatna łazienka, kolacja przy winie i ciapaty z drugiej strony budynku podlewający kwiatki na balkonie - czego chcieć więcej?
COPYRIGHT © 2020 kolejapoeuropie.eu
COPYRIGHT © 2020 kolejapoeuropie.eu
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego